Wyrzucając śmieci wcześnie rano zahaczyłam sąsiada, który uprawia mały ogródek pod oknem. Akurat robił bukiet jakiejś starszej pani z ziół i kwiatów, bo podążała na poranna mszę. Chciał również zrobić taki dla mnie, ale moja córka potępia znoszenie martwych kwiatów do domu, więc podziękowałam pięknie (łamię się tylko na wiosnę dla żonkili i tulipanów). Zapytałam…