Zimno dziś i jesiennie na dworze/polu (na zewnątrz), a i w domu chłodek coraz bardziej próbuje się rozsiąść to tu, to tam. Do kuchni nie ma dostępu, bo tu zawsze coś się gotuje, a przyjemne ciepło i zapachy rozchodzą się po całym domu, sprawiając, że staje się przytulny. Dziś przyniosłam z ogrodu pieczarki, liście buraka…