Sałatka z kwiatami nasturcji i garścią refleksji.

dnia

Kwiaty urzekają – są tak samo piękne jak i nietrwałe. Ponadto niektóre z nich całkiem ciekawie smakują, i do nich zdecydowanie zaliczam kwiaty nasturcji.

W czasie zbierania materiałów na dzisiejszą sałatkę naszły mnie refleksje na temat pożywienia. Dlaczego jemy? Czy zastanawiacie się nad tym? Powodów jest wiele i każdy pewnie ma swoje. Jemy, aby zaspokoić głód, zajeść emocje, dla nagrody, dla ukojenia, dlatego, że ktoś nam ugotował, czasem podjadamy nie myśląc o tym, czasem z powodu wilczego głodu… dopiszcie sami inne powody…

Jedzenie i emocje nie idą w parze. Aby się odżywiać trzeba robić to świadomie, ponieważ jedzenie, które pochłoniemy w pośpiechu i w emocjach wcale niekoniecznie będzie nas żywić, może natomiast nas truć. W stresie procesy trawienia są zaburzone, ponadto, kiedy jemy w pośpiechu, nie nadążamy z produkcją enzymów, więc jedzenie nie jest poprawnie trawione, obciąża nasz organizm, stajemy się senni i zmęczeni. Posiłki to czas, kiedy powinniśmy zorganizować przestrzeń na spokojne odżywienie organizmu. To bardzo ważne, prawda? Czas uważnego posiłku może być nawet formą medytacji.

Jak często zastanawisz się na co masz ochotę? Jak często jesz dla przyjemności i smaku? Czas na krótkie ćwiczenie. Fritz-Albert Popp w książce „Przekaz jedzenia, czyli co nas odżywia” pisze o zdrowym apetycie. O tym, że skład chemiczny żywności nie idzie w parze z budową fizyczną. Pisze, że dietetycy nie biorą pod uwagę zdrowego apetytu, czyli wołania ciała. Zastanówmy się więc, i dobierając produkty do sporządzenia naszego posiłku, zapytajmy naszego ciała na co naprawdę ma ochotę. Czy chcesz zjeść coś słodkiego, słonego, a może kwaśnego? Czy potrzebujesz czegoś, co da Ci energię, czy może czegoś, co Cię uspokoi? Czy chcesz coś ciepłego i rozgrzewającego, ochładzającego, wypełniającego, czy może lekkiego? Zadawaj sobie pytania, aż dowiesz się czego teraz potrzebuje Twoje ciało. Następnie przyrządźmy nasz posiłek z miłością, podajmy go ładnie i zjedzmy bardzo, bardzo wolno, delektując się każdym kęsem, z wdzięcznością dla roślin lub zwierząt, które oddały swoje ciało i energię dla nas. Jedz powoli, delektuj się każdą chwilą, poczuj teksturę i smak w każdym małym kawałeczku. Poczuj jak pożywienie Cię wypełnia i niesie z sobą energię dla każdej komórki. Jedząc, połącz się ze swoimi odczuciami zadowolenia i satysfakcji. Ucz się potrzeb swojego ciała i odpowiadaj na nie. W ten sposób zaczniesz rozróżniać realne potrzeby ciała i dopasowywać się do jego subtelnych wskazówek. Z pewnością uważne jedzenie, w spokoju, nie pozwoli Ci na przejadanie się, za to napełni Cię satysfakcją i uczuciem przyjemności.

Sałatki spontaniczne – najlepsze takie zebrane w ogrodzie: intuicyjne, rodzime i świeże. Oto jedna z nich:

1 kiszony ogórek
2 pomidory,
kawałek cebulki
duża garść liści uprawnych i jadalnych dzikich roślin z ogrodu - np. podagrycznik, liście buraków, rukola, pietruszka, koperek, krwawnik, liść mniszka, jarmuż, tymianek.
prażony słonecznik
kwiaty nasturcji, płatki nagietka, kwiatki oregano itp.
sól, pieprz i odrobina oleju - najlepiej rodzimego np. konopnego lub słonecznikowego

Cebulkę kroję drobno, solę i dodaję 1-2 łyżki oleju – mieszam (w ten sposób cebula staje się miękka i łagodna), kroję pomidory, ogórek i pozostałe składniki. Mieszam, doprawiam do smaku, dekoruję, zachwycam się, robię zdjęcie i przystępuję do powolnego spożywania.

Smacznego smakowania!

PS. Wieczorną porą nastąpiła druga wersja – oto ona:

Składniki:

zielony ogórek
zielone znalezione w ogrodzie: szpinak, górne części liści z buraczków (łodygi i korzenie użyłam do zupy), rukola, mięta, szczypior, natka pietruszki
pyszne jabłko podarowane przez jabłoń
kilka łyżek ugotowanej kaszy pęczak
prażony słonecznik
kwiaty nasturcji
sól, pieprz, odrobina oleju i octu ziołowego.
Do wersji deserowej można dodać orzechy i polać sałatkę miodem - pyychaa 😀

Eksperymentujmy, poszukujmy i cieszmy się smakami, cieszmy się życiem, Kochani. Cokolwiek jemy czy robimy, róbmy to świadomie i z uważnością, aby móc delektować się każdą chwilą i każdym kęsem.

Dodaj komentarz