Zupa kalafiorowa zawsze kojarzyła mi się z lekko mlecznym smakiem. Ponieważ kalafior nie ma wyrazistego smaku, to przyprawy i zioła będą o nim stanowiły. Są wersje z ziemniakami lub ryżem. Ryżu nie używam w mojej kuchni, a ziemniaki postanowiłam zastąpić… cukinią 🙂

Składniki – wersja 1
Kawałek kalafiora
2-3 marchewki (można dodać korzeń pietruszki i selera, u nas jeszcze nie urosły dlatego zastępuję je zieleniną)
kawałek cukinii
1/2 cebuli
podagrycznik, dużo koperku, szczypiorek, lubczyk
sól, pieprz, ziele angielskie i curry do smaku
śmietana
Kalafiora dzielimy na cząstki i nastawiamy w wodzie z dodatkiem soli, ziela angielskiego i lubczyku. Pozostałe składniki rozdrabniamy i dusimy do miękkości z niewielką ilością soli i pieprzu.
Kiedy kalafior jest już dość miękki dodajemy składniki z patelni. Doprawiamy do smaku, dodajemy zieleninę zagotowujemy i doprawiamy śmietaną.
Wersja 2:

To jest zupa z cyklu „karma powraca”. 😀 Dorzuciłam do niej wczorajszy makaron i trochę przetartych pomidorów, dodałam szczyptę wędzonej papryki i chilli, posypałam pietruszką i mamy zupę w nowej odsłonie.
Wersja 1 jest łagodna, dietetyczna, 2 zaś jest pełna smaku i dość ostra czyli taka, jaką lubimy najbardziej. To świetne rozwiązanie na 2 zupy przy jednym gotowaniu.