
1 szkl kaszy gryczanej palonej (można też użyć niepalonej)
2 średnie cebule
kilka pieczarek lub innych grzybów (mogą być suszone)
100-200g białego sera (najlepiej tłustego)
natka pietruszki
przyprawy wg uznania np. cząber lub majeranek oraz pieprz i sól do smaku
1-2 jajka
2 łyżki mąki
bułka tarta i tłuszcz do smażenia
Do smażenia polecam smalec gęsi lub masło klarowane, a jeśli tłuszcz roślinny to oliwa (byle nie ta z pierwszego tłoczenia), olej kokosowy lub ryżowy. Do smażenia nie używamy olejów zimnotłoczonych, ponieważ mają niski punkt dymienia – oznacza to, że wysoka temperatura zamienia je w substancje potencjalnie rakotwórcze. Oleje rzepakowy i słonecznikowy też nie są najlepsze ponieważ w wysokiej temperaturze mogą utleniać się kwasy Omega3. Zamiast smażyć, kotleciki można upiec w piekarniku.
Jeśli jecie mięso można dodać wędzonego boczku, który dusimy z cebulką.
Kotleciki dobrze smakują z sosem grzybowym i surówką. Bez dodatku jajka taką bazę wykorzystuję jako nadzienie do pierogów.
Wykonanie;
Kaszę płuczemy w ciepłej wodzie. Można ją też wcześniej zamoczyć na 1-2 godzin. Gotujemy do miękkości w lekko osolonej wodzie, odcedzamy nadmiar wody. Cebulę, kroimy w kostkę, dusimy z grzybami na tłuszczu z odrobiną wody, aż się troszkę podrumieni. (Jeśli decydujemy się na dodanie boczku to kroimy go w drobną kostkę i dusimy razem z cebulą.)
Następnie mieszamy kaszę, cebulkę, biały ser (rozdrobniony), pokrojoną natkę pietruszki, jajko i przyprawiamy do smaku.
Formujemy kotleciki i obtaczamy je w mące z bułką tartą.
Smażymy z obu stron lub układamy na blaszce i pieczemy w piekarniku aż będą lekko rumiane i chrupiące.